Strona g³ówna

hello i love you


Cos, co sie nazywalo The Doors Party i mialo zaczynac sie o 20, rozpoczelo sie od meczu Polska-Serbia na telebimie, na tle ktorego tanczylysmy przy ostatniej piosence Doorsow, ktora puscili przed meczem a potem E. stala i pokazywala 'fuck you' w strone naszej reprezentacji. Poklocilysmy sie z barmanem (bylo napisane, ze o 20 ma byc The Doors a potem okazuje sie, ze zamiast tego ma byc durny mecz naszej durnej reprezentacji, i co to ma byc?!) i wyszlysmy a przy okazji zerwalysmy ze zlosci pare plakatow przy drzwiach reklamujacych ten nieszczesny wieczor. Ktos jeszcze wyniosl znak drogowy-slupek, ktory stal w pubie, na znak protestu. Barman wybiegl za nami wkurzony i krzyknal, ze juz mozemy sie nie pokazywac i nie wejdziemy znowu do srodka.

Mam 21 lat i kolejny raz slysze, ze podobam sie jakiemus 16latkowi.
A ja sie czuje tak staro.

---

- Chcialbym byc takim Johnnym Deppem.
- Dlaczego?
- Bym tak sobie chodzil...
- I co?
- I bylbym takim 'alvaro'...

---

Praktyka na budowie byla nawet interesujaca. Szczegolnie wtedy, kiedy rozszalowywali strop i na stope tego goscia spadla stalforma. Wbila mu sie az do miesa, zostawila gleboka bruzde, sciegno przerwane, kosc zlamana roztrzaskana, krew tryskala.

---

Sa czasy, kiedy jest zbyt dobrze, a kiedy sie koncza to ciezko jest przestawic sie na zwykla rzeczywistosc, mimo tego, ze nie jest wcale tak zle.
Trudno po czyms cudownym powrocic do normalnosci. Przynajmniej ja mam z tym problem.

---

Tak duzo rzeczy mnie przerasta, ze nie moge ich wszystkich ogarnac. Od jakiegos czasu staram sie tak duzo o nich nie myslec, nie pisac. Nawet pomaga.

suldrun 2006-09-07 01:27:05
skomentuj (0)